Jun 11, 2021

...

 ...


...


mało bólu jeszcze na to...

jakbyś nigdy wcześniej nie pogruchotał  

nie wybebeszył i nie wypchał watą

na drzwiach trupów nie powiesił


oto wdzierasz się do portu


nie ściągasz ubłoconych butów 

niesiesz się dymem nie przekraczając progu

palcujesz ściany,nie drgnie ci ręka ani noga

ale nie wiesz

że mój dom to nie TE białe ściany i nie TA zielona podłoga


DOM to PRZESTRZEŃ piersiowa

DOM to synka ramiona

DOM to na karku głowa światłem wypełniona


a port, w którym jesteś

rozerwie ci serce


w podzięce.

Aug 26, 2017

37


PrzetrwaliśMY, pomimo sztormu. Rozbici na bezludnej wyspie.
Oczyściłam źródło i zbieram gałęzie na szałas. Dla Nas.

Gotowa na wschód słońca.
Noc dobiega końca.
?






















Aug 20, 2017

























miało być
nie ma
miłowania poemat

zielony dom prysnął w mur-beton

król, książę i królowa
ucięta smoka trzygłowa
toczy się do stóp czarownika
knującego śmiertelnika

przestrzeń świętej piątki
na dwójkę wyzwań i trójkę
zanim zerwą się nici
pociągnie za strunkę
podobizny twej światło i cień

jeszcze chwilę głową w dół
do góry już głowy dwie

akceptuj teraz tu
choć brak ci tchu
tak brak ci tchu

Jul 11, 2017